- today
- perm_identity Paweł Wolski
- label Newsy Konopne
- favorite 0 polubień
- remove_red_eye 115 odwiedzin
Mszyce w uprawie marihuany – zwalczanie i zapobieganie

Czerwce | Gąsienice | Komary grzybowe (ziemiórki) | Koniki polne i świerszcze | Mączliki (białe muszki) | Mrówki | Miniarki (owady minujące) | Pleśń | Ptaki | Roztocze (przędziorki) | Septorioza liści | Skoczne pluskwiaki | Ślimaki | Tarczówki (śmierdzące robaki) | Wełnowce | Wciornastki | Werticilioza (choroba więdnących liści) | Wirus mozaiki tytoniu | Zwierzęta
Mszyce to wyjątkowo powszechne owady, które stanowią częsty problem w wielu uprawach – nie tylko w tych dotyczących konopi. Ta nadrodzina insektów obejmuje około 5 tysięcy gatunków, z czego aż około 700 można spotkać na terenie Polski. Mszyce szkodzą roślinom, wysysając z ich liści soki oraz pozostawiając po sobie lepką wydzielinę zwaną spadzią, która może sprzyjać rozwojowi pleśni.
Trudno jest zapobiec ich pojawieniu się, szczególnie w uprawach prowadzonych na otwartej przestrzeni, ponieważ występują one w dużych ilościach. Często współżyją z mrówkami, które korzystają z wytwarzanej przez mszyce rosy miodowej jako źródła pożywienia.
Jakie szkody wyrządzają mszyce?
Mszyce, w odróżnieniu od wielu innych szkodników, nie przegryzają tkanek roślin, dlatego pierwszym sygnałem ich obecności zwykle jest zauważenie samych owadów. Podobnie jak mączliki, żerują na spodnich stronach liści, wysysając z nich soki. Z czasem liście zaczynają ciemnieć, schnąć i opadać. Roślina, pozbawiona cennych substancji odżywczych, rozwija się wolniej, a jej plony stają się zauważalnie mniejsze. Szacuje się, że mszyce potrafią w ciągu godziny wysysać ilość soków równą nawet jednej trzeciej swojej masy ciała, co w przypadku licznej kolonii może prowadzić do poważnych strat.
Dodatkowym problemem jest spadź, którą mszyce wydzielają. Ta lepka substancja stanowi doskonałe podłoże do rozwoju grzybów, przez co rośliny mogą zostać pokryte pleśnią i stają się niezdatne do spożycia. Spadź przyciąga również inne owady, zwłaszcza mrówki, które nie tylko korzystają z niej jako pożywienia, ale mogą także dodatkowo szkodzić uprawie. Ich obecność często stanowi pośredni sygnał wskazujący na infestację mszyc.
Jak rozpoznać mszyce?
Barwa mszyc jest zróżnicowana i zależy zarówno od gatunku, jak i od wieku czy środowiska, w którym żyją. Można spotkać osobniki zielone, żółte, białe, czarne, brązowe, a także o odcieniach pośrednich między tymi kolorami.




Jak skutecznie zwalczać mszyce?
Metody oparte na warunkach uprawy
Mszyce to wyjątkowo uciążliwy problem, szczególnie w uprawach zewnętrznych, gdzie ich pojawienie się jest bardzo prawdopodobne. Ze względu na ich liczebność i szybkie tempo rozmnażania trudno całkowicie zapobiec infestacji, jednak można ograniczyć ryzyko ich wystąpienia. Pomocne będą zarówno rośliny odstraszające te owady, jak i naturalni drapieżnicy, którzy stanowią ich biologicznych wrogów.
- Rośliny, które odstraszają mszyce. Dobrym sposobem na ograniczenie ich liczby jest uprawa czosnku, cebuli, mięty czy lawendy – zapach tych roślin działa odstraszająco. Sprawdzają się również pokrzywy, nagietki oraz piołun. Można z nich przygotować wywary lub napary i stosować je jako opryski, np. z cebuli lub czosnku, które dodatkowo wzmacniają odporność roślin.
- Naturalni wrogowie mszyc. Skuteczne może być również wykorzystanie owadów drapieżnych, które odżywiają się mszycami, takich jak biedronki czy mszycarz szklarniowy (Aphidius colemani). Choć samodzielnie nie zawsze poradzą sobie z dużą infestacją, ich obecność znacząco ogranicza populację szkodników. W sprzedaży dostępne są specjalne pojemniki zawierające tysiące osobników mszycarza, które można bez problemu wprowadzić do uprawy.
Warto też zwalczać mrówki pojawiające się w okolicy – współżyją one z mszycami, chroniąc je w zamian za rosę miodową, co utrudnia pozbycie się szkodników.
Metody oparte na opryskach
- Jednym z najprostszych i najbezpieczniejszych sposobów są opryski wodą z dodatkiem szarego mydła lub mleka. Choć skuteczność mleka bywa dyskusyjna, mydło potasowe ogrodnicze jest potwierdzonym środkiem zwalczającym mszyce. Jest ono bezpieczne dla roślin oraz pożytecznych owadów, ale jego działanie jest krótkotrwałe, więc wymaga regularnego powtarzania zabiegów. Należy też unikać opryskiwania pąków, ponieważ może to pogorszyć ich smak – choć nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Preparat zwykle aplikuje się bezpośrednio na liście.
Jeżeli te sposoby okażą się niewystarczające, można sięgnąć po mocniejsze środki. Na rynku dostępne są zarówno preparaty organiczne, jak i chemiczne. Te drugie są skuteczniejsze, ale bardziej szkodliwe dla ludzi, środowiska i samej rośliny. Wśród naturalnych środków wyróżnia się spinosad oraz olej z tłoczonych na zimno nasion miodli indyjskiej.
- Spinosad to biologiczny insektycyd powstający w wyniku fermentacji bakterii glebowych Saccharopolyspora spinosa. Jest bezpieczny dla ludzi, zwierząt i roślin, a przy tym skutecznie eliminuje różne szkodniki – mszyce, roztocza, gąsienice czy wciornastki. Należy jednak pamiętać, że jest toksyczny dla pszczół, dlatego w niektórych krajach jego stosowanie jest zabronione. Najlepiej aplikować go w nocy, przy temperaturach od 8 do 25°C, gdy owady zapylające są mniej aktywne.
- Olej z miodli indyjskiej, znany także jako olej neem, jest kolejnym naturalnym rozwiązaniem. Jest całkowicie bezpieczny dla ludzi i roślin, jednak jego intensywny smak może przeniknąć do pąków, dlatego należy unikać kontaktu preparatu z nimi. Olej działa dzięki zawartości azadyrachtyny – substancji o silnych właściwościach owadobójczych, pozyskiwanej z nasion miodli. W Polsce środki zawierające ten składnik są dopuszczone do obrotu przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i mogą być legalnie stosowane w ochronie roślin.